Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śpiewanie pieśni w całości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śpiewanie pieśni w całości. Pokaż wszystkie posty

Moje boje z tradycją: Po całości

Chodzi o ŚPIEWANIE PIEŚNI KOŚCIELNYCH W CAŁOŚCI.

Znamy z nich zwykle tylko kilka pierwszych zwrotek. Zazwyczaj nie zdążamy dośpiewać pieśni do końca, bo akcja liturgiczna musi postępować, a Msza to przecież nie recital.

Z drugiej strony: niedośpiewanie pieśni do końca to coś jakby coś jak ucinanie piosenki przed ostatnią zwrotką albo czytanie kryminału bez ostatnich rozdziałów.

Śpiewanie utworów kościelnych w całości szczególnie ważne wydaje się w przypadku naszych polskich kolęd; ich zasadnicza z teologicznego i kompozycyjnego punktu widzenia tematyka - tematyka Ciała i Krwi Pana Jezusa oraz Jego Ofiary krzyżowej - ujawnia się często w pełni dopiero w końcowych strofach utworów.

A może zastosować takie rozwiązanie, że na przykład pierwszą część pieśni wykonujemy po wersecie ofertorium, przerywamy, gdy celebrans ma zacząć prefację, a pieśń podejmujemy od przerwanej zwrotki na przykład po wersecie communio?