Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Msza święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Msza święta. Pokaż wszystkie posty

MOJE BOJE Z TRADYCJĄ: Msza Święta pozaszkolna

Liczni tradycjonaliści słusznie oburzają się na określenia "Msza święta młodzieżowa", "Msza dla samotnych", "Msza dla starszych". Normalne jest to, że każda Msza jest dla wszystkich.

Dlaczego zatem w szkole mieniącej się tradycyjnie katolicką odprawia się "Msza szkolna"? Tak się ją oficjalnie tytułuje...

Od uczniów oczekuje się, że będą w tej Mszy brali udział. Może to (choć nie musi) prowadzić z czasem do uznawania uczestnictwa w bezkrwawej Ofierze Chrystusa za pozbawiony znaczenia rutynowy obowiązek. W perspektywie zaś - do utraty wiary...

Szkoła katolicka to nie ta, w której pod rygorem posłuszeństwa egzekwuje się przychodzenie uczniów na Mszę. Szkoła katolicka to taka, która - dając każdemu możliwość uczestnictwa w Najświętszej Ofierze (jednak nie narzucając tego jako obowiązku) - troszczy się o to, aby podczas zajęć żadnego z przedmiotów nie głoszono niczego contra fidem.

MOJE BOJE Z TRADYCJĄ: Ewangelia po łacinie i po polsku

Gdyby tak przeprowadzić doświadczenie katechetyczne i wiernych uczestniczących w niedzielnej Mszy świętej zapytać tego samego dnia przy śniadaniu: O czym była dzisiejsza Ewangelia? Czy zdołaliby odpowiedzieć na to pytanie?

A gdyby tak ojciec po powrocie z kościoła przy rodzinnym stole najzwyczajniej w świecie czytał wszystkim to, co w kościele kapłan wykonał po łacinie - tylko że po polsku?

Takie rozwiązanie mogłoby też skłonić duszpasterzy do unikania sztucznego przerywania Mszy świętej odczytywaniem lekcji i ewangelii w języku narodowym bezpośrednio po ich liturgicznym wykonaniu.