Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie publiczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie publiczne. Pokaż wszystkie posty

Podstawy nieuczciwej propagandy: Uliczne bieganie publiczne

Fragment tzw. "egzaminu maturalnego"
organizowanego przez funkcjonariuszy państwowych.
Zadanie z języka angielskiego

Jeśli ktoś twierdzi, że w celowy i systematyczny uprawia się w Polsce propagandę publicznych biegów ulicznych, jest, rzecz jasna, oszołomem i zwolennikiem niedorzecznych teorii spiskowych...

Bieganie prywatne i bieganie publiczne

Poniedziałek po Święcie Chrystusa Króla, A.D. 2015

Fot. Autor

Jest różnica. Czy samemu w lesie, nie wadząc nikomu, czy w tabunie tysięcy obnumerowanych osobników, którzy na parę godzin blokują całe miasto.

Bieganie publiczne to stosunkowo nowa quasi-religia. Wydaje się, iż nieprzypadkiem stadne maratony odbywają się w niedzielę. Wszystko, byle odciągnąć ludzi od Kościoła. A nabożna cześć, z jaką odbywają się przygotowania do biegu! Deszcz – nie deszcz, upał – nie upał; trening trwa. Czy choć z połową podobnego zaangażowania podchodzimy do spraw Bożych?

A bieganie prywatne?
Cóż, idę właśnie pobiegać...
Do lasu, nie na ulicę.
Nie z nakazu, lecz z ochoty.

Waldemar Ochotny