Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty

Pies czyli kot w domu czyli poza domem

Czy na punkcie zwierząt dostaliśmy już kota?

Jeśli ktoś ośmieli się stwierdzić, że miejscem dla psa i kota są buda i podwórko - a nie domowe pielesze - naraża się na liczne zarzuty. Wywołane zazwyczaj tym, że człowiek wychowany w domu, w którym trzymano zwierzę, odbiera uwagi na ten temat jako osobisty atak.

Nie mówimy już zatem o słuszności lub niesłuszności danego rozwiązania - ale odczuwamy dane spostrzeżenie jako pretensję pod adresem swoim lub swoich rodziców.


Na pewnej przestrzeni czasu doszło do zasadniczej zmiany; jeszcze dziesiąt lat temu mało komu przyszłoby do głowy udostępniać zwierzęciu własne cztery kąty. Cóż zatem się zmieniło?


Może mieszkańcom wsi łatwiej przychodzi zrozumieć, że trzymanie psa w domu nie oznacza, iż "pies mieszka w domu", ale to, że czworonóg zaprowadza tam nolens volens własne porządki i koniec końców dom staje się budą.

ŚCIĄGA– Dobre filmy: Zakichany kundel, czyli „Trzy epoki” Bustera Keatona

Św. Aniołów Stróżów, A.D. 2015


"I always like a dog, so long
as he isn't spelt backwards."
~ Father Brown
in Gilbert Keith Chesterton's
The Oracle of the Dog


Ileż prawdy o czasach dzisiejszych w kontekście stosunku do dzieci pokazał Buster Keaton w roku 1923. Kto wie, może i wtedy sytuacja nie wyglądała tak różowo, jak skłonni bylibyśmy sobie wyobrażać…