Fot. KTL
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KTL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KTL. Pokaż wszystkie posty
MOJE BOJE Z TRADYCJĄ: Rok 1962
Piątek po ostatniej Niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego, A.D. 2015
Lata tradycji, wieki kultury... (Fot. KTL)
Polityka zawsze była, jest i będzie brudna – taka jest jej natura
Św. Małgorzaty Marii Alacoque, Dziewicy, A.D. 2015
Niektórzy odrzucają to utarte stwierdzenie
jako nieprawdziwe. Ale z faktu, że jakieś powiedzenie jest popularne, nie
wynika automatycznie, że jest fałszywe.
Ujrzałem takie hasło: „Jeżeli ludzie uczciwi
stronią od polityki, to nie dziwcie się, że rządzą bandyci, kłamcy, oszuści i
złodzieje”.
Co za bzdura! To tak, jakby argumentować: „Jeżeli
wierni małżonkowie stronią od burdeli, to nie dziwcie się, że rządzą w nich
alfonsi i burdelmamy”.
Uczciwy człowiek domaga się na początek
minimum – jedynie tego, aby nie zmuszano go do odwiedzania burdelu i pokrywania
kosztów jego działalności. Tylko tyle!
Zwolennicy istnienia państwa żądają, aby każdy
musiał brać udział w funkcjonowaniu burdelu – i jeszcze udawał, że to, co
czyni, jest moralne. Niedoczekanie!
Jak naprawiać ten fałsz? Przede wszystkim warto
tworzyć alternatywę wobec działalności funkcjonariuszy państwowych; budować w
skorupie starego społeczeństwa zdrowe zalążki nowego; a gdy już dojrzeje, zbić
skorupę i tylko ogłosić to, co i tak będzie już faktem: tworzymy społeczeństwo
ludzi wolnych i odpowiedzialnych – nie: idealnych; ale dążących do
doskonałości.
Zdrowy
Wariat
Dopisek KTL w nawiązaniu do mądrych i głupich
powiedzeń, o których traktowaliśmy już w tekście pt. Mądrości ludowe i
głupoty ludowe:
„Nadzieja jest matką głupich” – nieprawda. Nadzieja
jest matką mądrych.
[Liczne wypowiedzi dotyczące zmarłych:] „Istniejemy
tylko dopóty, dopóki pozostajemy w ludzkiej pamięci” – nieprawda. Od chwili
poczęcia jesteśmy obdarzeni życiem wiecznym, istniejemy już na zawsze.
największy papież W PARKU MINIATUR
XX Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, A.D. 2015
(Wspomnienie Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny)
(Wspomnienie Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny)
PRAWDOPODOBNIE Rekord Guinessa
(dopisek Naczelnego Malkontenta: powinno być: Guinnessa)
Fot. KTL
Kościelne kalkulacje, czyli iść na Golgotę bez zegarka*
Bł. Jana z Dukli, Wyznawcy, A.D. 2015
Szczęśliwi czasu nie liczą. Dlaczego zatem stawiać
zegar (czasem bijący!) w prezbiterium?
Już bardziej uzasadnione jest umieszczenie go
w zakrystii, jak na obrazie Władysława Czachórskiego.
Swoją drogą, widniejący nad drzwiami zakrystii
napis SILENTIUM może świadczyć o tym, że ciszy nie traktuje się już w tej
zakrystii jako stanu normalnego – skoro trzeba o obowiązku jej zachowania przypominać…
KTL
___
* Tytuł wpisu zawdzięczamy Pawłowi.
U PROGU/DRZWI: Gdzie są te drzwi?
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę po IV Niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego, A.D. 2015
Fot. KTL
Mądrości ludowe i głupoty ludowe
Sobota Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Świętego, A.D. 2015
Na złodzieju czapka gore (rys. TG)
Wszyscy politycy to złodzieje
„Wszyscy politycy to złodzieje” – to akurat prawda. W
najściślejszym sensie. Powiedzenie to krąży, powtarzane przez tysiące osób. Czy
jesteśmy jednak konsekwentni? Czy działamy w oparciu o stwierdzony fakt, czy
też – wezwani przez telewizornię, internetownię, czy co tam jeszcze – idziemy
potulnie jak barany, aby wyrazić swoje poparcie dla jednego ze wspomnianych
osobników; a następnie baraniejemy, gdy okazuje się, że nasz kandydat okazuje
się złodziejem, tak jak wszyscy inni politycy?
Dobrymi chęciami Niebo jest wybrukowane
Tak, wiem, zwykle mówi się inaczej. Lecz – jak przypuszcza
nasz redakcyjny kolega Paweł Schulta – korzenie fałszywego przeświadczenia, że
„dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane” tkwią w protestantyzmie. Jeśli wolna
wola, intencje i czyny człowieka nie wpływają w żaden sposób na to, gdzie trafi
po śmierci – bo w heretyckim ujęciu zostało to już z góry ustalone niezmienną decyzją – nie liczą się również dobre zamiary.
Warto zastanawiać się nad każdym spośród popularnych
powiedzeń z osobna – aby nie okazało się, że bezwiednie powtarzamy jakąś
głupotę albo lekceważymy stwierdzenie, w którym tkwi głęboka prawda.
„Nie jestem przesądny”
Znam człowieka, który celowo podaje innym rękę przez próg,
aby sprawdzić w ten sposób, czy są przesądni. Czy jednak zwyczaj witania się z
gościem już w progach to kwestia uprzedzenia, mocno zakorzenionego
irracjonalnego przekonania? Akurat w tym przypadku można przypuszczać, że
chodzi również o pewien znak – najpierw zapraszam kogoś do środka, dając
sygnał, że dom jest dlań otwarty, i potrząsam mu prawicę, gdy już wejdzie.
Niewitanie się przez próg można zatem odczytać niekoniecznie
jako zabobon, ale zwykłą grzeczność.
Warto więc podchodzić do zwyczajów ze zdrowym rozsądkiem.
Podpowiada on, aby jako niedorzeczne odrzucić na przykład przeświadczenie o
tym, że – jeśli zapomnimy czegoś zabrać z domu – nie należy po to wracać albo,
jeśli jednak wrócimy, usiąść przynajmniej na chwilę przed ponownym wyjściem
(przesąd mówi, że inaczej zdarzy się coś złego).
Mądrze podchodził do tych spraw bohater detektywistycznych
opowiadań Chestertona, ksiądz Brown. Zapytany przez przyjaciela, czy nie
obawiał się, że klątwa tajemniczej księgi (osoba, która ją otworzyła, znikała)
dotknie i jego, odpowiedział przecząco, uzasadniając: „Widzisz, nie jestem
przesądny”.
KTL
Subskrybuj:
Posty (Atom)









