Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
Futbol - impresja
Futbol stał się
obecnie sportem masowym – a raczej masowym przyciągaczem przed
ekrany. Regularnie śledzimy występy piłkarskich gwiazd,
zapoznajemy się z dobudowywaną do ich wyczynów mitologią, znamy
dane statystyczne na temat ich występów z dokładnością do dwóch
miejsc po przecinku... To JEST nienormalne, że o Messim czy Ronaldo
wiem więcej niż o niejednym świętym Kościoła.
Punkt widzenia zależy od punktu kopania
Piątek Suchych Dni Września, A.D. 2015
Między słupkami (fot. MDK)
Gdy po raz pierwszy okazało się, że przegapiłem finał profesjonalnych rozgrywek futbolowych na szczeblu europejskim, troszkę mnie to przejęło. Następnym razem już wcale: w trakcie meczu sam byłem w trakcie meczu...
Paweł F. Figurski
Piłka nożna
Świętej Scholastyki, Dziewicy, A.D. 2015
Przyjęcie Gibraltarskiego Związku Piłki Nożnej do UEFA
spotkało się z różnym przyjęciem. Jak to? – pytali niektórzy – takie małe,
takie zależne – a będzie miało osobną reprezentację?
To może zamiast reprezentacji PZPN w eliminacjach powinny startować
drużyny Mazowsza, Małopolski i Kujaw? A może poszczególnych miast? Albo ich
dzielnic? Praga Północ kontra Francja dowodzona przez Samira Nasriego,
krakowskie Planty przeciw Szwajcarii z kapitanem Gökhanem Inlerem, poznańskie
Jeżyce w starciu z reprezentacją Niemiec pod wodzą Mesuta Özila – czemu nie?
A może raczej organizować rozgrywki na skalę lokalną i w
takich zawodach brać udział? Zamiast ubiegać się o przynależność do organizacji
o zasięgu światowym lub kontynentalnym spróbować zrobić coś na własnym
podwórku?
Za plac futbolowego boju może zresztą posłużyć nie tylko
podwórko, ale któryś z ponad dwóch tysięcy „orlików”. (Za PRLu padło hasło:
„Tysiąc szkół na tysiąclecie”. Za tzw. niepodległej Rzeczpospolitej tzw.
minister sportu jawnie mówił o tym, że stawia sobie za cel wybudowanie „2012
boisko na Euro 2012”.) „Orliki” owe to właściwie jedyne co zostało nam po
nieszczęsnym Euro. Ukradziono i zmarnotrawiono miliony – to prawda i to
skandal; boiska jednak zostały i zamiast się na boiska obrażać, lepiej pójść i
zagrać.
Zaleta tego rozwiązania polega również na tym, że wiemy, iż
to, co dzieje się na lokalnym placu gry, dzieje się naprawdę.
Wiemy, że w osiemdziesiątym szóstym Maradona strzelił gola
ręką. I nawet zakładając, że wszystko inne odbyło się uczciwie – ani my, ani sam
Argentyńczyk, nigdy się nie dowiemy, czy zdobyłby mistrzostwo świata w uczciwej
walce. Jak byłoby naprawdę?
A co jest naprawdę teraz?
Naprawdę jest to, że sam idę na boisko pokopać piłkę ze
znajomymi. I, oczywiście, nie gramy na spalone!
Tekst: Paweł F. Figurski
Zdjęcie: Adept
Subskrybuj:
Posty (Atom)

