Atrakcyjność bycia Polakiem
Cmentarz na Rossie, Polska
Jak sprawić, by najwybitniejsi obcjokrajowcy przyjeżdżali do nas i,
nasiąknąwszy naszą kulturą, dawali jej asumpt do wzrastania, wzbogacali
ją o to, co mają najlepszego do zaoferowania?
Jak doprowadzić do tego, by ograniczyć szkodliwy wpływ cudzoziemskich funkcjonariuszy państwowych na to jak obcokrajowcy nas postrzegają?
Jak spowodować, aby coraz więcej osób mogło z nieobłudną radością stwierdzić: "Jestem wdzięczny Bogu i dumny z tego, że jestem Polakiem"?
P.O.D. (Payable on Death) „Młodość narodu”
Ostatni dzień reszty
życia mego
Żałuję, że nie
wiedziałem
Bo mamy na pożegnanie
nie pocałowałem
Ni słowa, jak ją
kocham i jak mi zależy
Ani tacie „dziękuję”
za wszystkie
Rozmowy i mądrość,
którą się dzielił
Nie wiedziałem, po
prostu zrobiłem co zawsze
Dzień w dzień to samo
Nim do szkoły na desce
ruszę
Kto przewidział, że
ten dzień nie będzie jak inne
Zamiast testu w klatę
Kule dostałem dwie
Nazwij mnie ślepym,
ale się nie spodziewałem
Wszyscy uciekali
A ja nic nie słyszałem
Prócz strzałów –
tak nagle to stało się
Właściwie nie znam
dzieciaka
Choć w ławce z nim
siedzę
Może ten dzieciak miłości szukał
Lub też kim jest
Na chwilę zapomniał
Może po prostu na
uścisk czekał
Cokolwiek to było
Ja to wiem, bo
Myśmy to my-y
młodością narodu
Mała Suzy – ledwie dwanaście lat
Mała Suzy – ledwie dwanaście lat
Przed sobą – cały
świat
Chcesz się wybić –
droga otwarta
Razem z chłopcami;
historii ich słucha
Może jest trochę
dumna
Lecz szacunku wciąż
szuka
Nie tam, gdzie trzeba,
miłość znajduje ciągle
Te same sytuacje
Te same sytuacje
Inne tylko twarze
Trochę zwolniła od
kiedy tatuś jej odszedł
Słabo, że nie
powiedział
Że zasługuje na
więcej \ Zasługiwała na więcej*
Johnny zawsze błazna
odstawiał
Wszystkie zasady łamał
Byś za ziomala go miał
Zawsze był outsiderem
Nieważne, jak by się
starał
Często o samobójstwie
myślał
Życie trudne, gdy
przyjaciół się nie ma
Więc swe życie
zakończył
Zapamiętają go teraz
Zapamiętają go teraz
Przekraczasz granicę i odwrotu już nie ma
Powiedział światu, co
czuje
Zadźwięczała giwera
Kto winien istnień
ginących tragicznie
Nieważne, co powiesz
Ból i tak pozostanie
Ból, który czuję w sobie, kłamstwa te męczą mnie
Czy nikt tego nie wie
Ślepy ślepego wiedzie
Taka chyba kolej rzeczy już jest
Czy ktoś dostrzeże tu
sens
Ktoś odpowiedź znać
musi
Życie to musi być coś więcej niż to
Jakiś większy sens
musi mieć wszystko
W istnienie czego
wierzyłem
Myśmy to my-y
młodością narodu
_____
* W
zależności od tego, kto mówi: ojciec czy narrator.
[2001]
Tłum.
BS & TŁM
Pamiętaj o moim wianeczku
Czy obecne w litanii loretańskiej wezwanie:
Królowo Dziewic
odnosi się tylko do dziewic konsekrowanych?
Czy obecne w litanii do św. Józefa wezwanie:
Opiekunie Dziewic
odnosi się tylko do dziewic konsekrowanych?
Czy można je odnieść również do tych, którzy zachowują wstrzemięźliwość płciową przed zawarciem sakramentu małżeństwa?
ZABÓJCY KRÓLÓW / KRÓLOBÓJCY: "Złego króla zawsze można zabić" (czyli tekst m.in. o niedoszłym zabójcy Karola Wojtyły) –
brzmi klasyczny argument monarchistów za monarchią. Podobnego argumentu mogliby użyć właściwie wszyscy zwolennicy Systemu – rzeczywistości etatystycznej. Demokraci na przykład. "Zły parlament zawsze można wysadzić w powietrze". Pomijając już osobliwą logikę, podpowiadającą, by podejmować próbę naprawy niemoralnego w swej istocie systemu za pomocą niemoralnego czynu (mordu), zwracamy nieśmiało uwagę na nieskuteczność postulowanego rozwiązania. Eliminacja konkretnego człowieka i posadowienie w jego miejsce innego – w ramach tego samego chorego układu – niczego nie rozwiązuje.
X. Antoni Cekada opisuje x. Krohna, który w 1982 r. dokonał zamachu na życie Jana Pawła II:
X. Krohn wychodził najwyraźniej z założenia, że próba naprawy tego, czego dopuścili się w Kościele moderniści, wymaga fizycznej ich eliminacji. Targnął się na życie JP2 ufając zapewne, że jego śmierć przyniesie znaczne posunięcie do przodu sprawy Tradycji. Jakby w myśl zasady: "Złego okupanta Stolicy Piotrowej zawsze można zabić". Czy nie przypomina to czasem przywoływanego w tytule motta królobójców?
Cóż, jeśli etatyzm/modernizm (odpowiednie skreślić) pozostanie przy życiu w ludzkich duszach i umysłach, fizyczna likwidacja pewnego podejmującego szkodliwe działania człowieka zda się nam raczej na niewiele...
Czysta woda w mieście - luksusem?
Głupiec mówi: Niech sobie źródło wyschnie w górach,
Byleby mi płynęła woda w miejskich rurach.
~ Adam Mickiewicz, Źródła
Jak doszło do tego, że, aby napić się w mieście czystej wody, potrzebujemy iść po nią do sklepu? Czy nie jest to czasem jakiś symptom naszej zależności i podległości?
Zmiana czasów
Powszechność stosowania przez ludzi tzw. zmiany czasu można potraktować jako miernik zniewolenia danego społeczeństwa. Zaryzykujemy stwierdzenie, że funkcjonariusze państwowi wykorzystują tzw. zmianę czasu jako jako pewne narzędzie kontroli społecznej. Któż zdołałby ośmielić się i powiedzieć: "Mam wasze rozporządzenia w nosie - nie przestawiam zegarka. Będę nadal mierzył czas starając się o harmonię z tym, co wynika z prawideł nadanych naszej siostrze-Naturze; a nie z oderwanej od rzeczywistości decyzji administracyjnej".
Ten wpis nie ma na celu gloryfikacji chaosu - Autor zdaje sobie sprawę, że wspólne praktyczne ustalenia ułatwiają ludziom funkcjonowanie.
Chodzi raczej o pobudzenie do zastanowienia. Skoro w tak stosunkowo błahej sprawie jak tzw. zmiana czasu jesteśmy funkcjonariuszom państwowym posłuszni, to jakże będziemy przeciw nim walczyć o sprawy daleko bardziej istotne?
Znakiem prawdziwej ZMIANY CZASÓW będzie nie to, że obejmiemy władzę i ogłosimy: "nie zmieniamy czasu", ale że grupa dobrowolnie zrzeszających się ludzi - niezależnie od tego, co ogłoszą w tej sprawie funkcjonariusze państwowi - umówi się na stosowanie danego czasu - bez ingerencji funkcjonariuszy państwowych, ignorując ich zlecenia.
Ten wpis nie ma na celu gloryfikacji chaosu - Autor zdaje sobie sprawę, że wspólne praktyczne ustalenia ułatwiają ludziom funkcjonowanie.
Chodzi raczej o pobudzenie do zastanowienia. Skoro w tak stosunkowo błahej sprawie jak tzw. zmiana czasu jesteśmy funkcjonariuszom państwowym posłuszni, to jakże będziemy przeciw nim walczyć o sprawy daleko bardziej istotne?
Znakiem prawdziwej ZMIANY CZASÓW będzie nie to, że obejmiemy władzę i ogłosimy: "nie zmieniamy czasu", ale że grupa dobrowolnie zrzeszających się ludzi - niezależnie od tego, co ogłoszą w tej sprawie funkcjonariusze państwowi - umówi się na stosowanie danego czasu - bez ingerencji funkcjonariuszy państwowych, ignorując ich zlecenia.
Willy DeVille „(Bo) Broń zakazana jest”
Mój tatuś rzekł mi kiedyś: „Za mężczyznę nie miej się
Tylko dlatego, że broń masz, a kulę w broni swojej”
Zakazana teraz broń, tylko bandzior miewa ją
Na ulicy zaś bezpiecznie już nie czujesz się
Jedynie złodzieje, na patrolu gliniarze
Bezpiecznie czują się - czy to nie dziwne?
Bo broń zakazana jest
Pokaż mi jak tańczysz, o-oo
Pokaż mi jak tańczysz
Pokaż mi jak tańczysz
Tańcz, ty mój partnerze, czy to nie jest dziwne upaść tak na ziemię?
Bo broń zakazana jest
W tej krainie mlekiem, miodem - z trudem zdobyliśmy ją
Masz poczucie, że masz wybór
Żyjąc uczciwie, długo – długo...
Chodzi o siłę perswazji – mogą złamać ci nogę
W ciemne więc uliczki nie wchodź
Tracisz, wszystko, co twoje
Jedynie złodzieje, na patrolu gliniarze
Bezpiecznie czują się, czy to nie dziwne?
Bo broń zakazana jest
Pokaż mi jak tańczysz, o-oo
Pokaż mi jak tańczysz
Pokaż mi jak tańczysz
Mój do tańca partnerze, czy to nie jest dziwne upaść tak na ziemię?
Bo broń zakazana jest
W tym kraju naszym cudnym – tak, wreszcie dorośliśmy
Potem, mięśniami, podsłuchem kraj ten zbudowaliśmy
Jedynie złodzieje, na patrolu gliniarze
Bezpiecznie czują się, czy to nie dziwne?
Bo broń zakazana jest
Pokaż mi jak tańczysz, o-oo
Pokaż mi jak tańczysz
Pokaż mi jak tańczysz
Tańcz, ty mój partnerze, czy to nie jest dziwne upaść tak na ziemię?
Bo broń zakazana jest
[1987]
Tłum. Jan Olchawski & TŁM
Fotografie, których nie było: Nakaz mycia po sobie maszyny myjącej
Autentyczny napis zauważony w sklepie na warszawskiej Woli.
Nasuwa się analogia do pytania, które już siedemnaście lat temu pojawiło się w grze komputerowej Deus Ex: Kto czyści roboty czyszczące? (Who cleans cleaner bots?)
Nasuwa się analogia do pytania, które już siedemnaście lat temu pojawiło się w grze komputerowej Deus Ex: Kto czyści roboty czyszczące? (Who cleans cleaner bots?)
Podstawy nieuczciwej propagandy: Gdzie pielęgniarek sześć...
Zwraca uwagę przemyślnie zastosowana kolorystyka.
A gdzie pielęgniarek szesnaście na tysiąc mieszkańców... czy możemy czuć się bezpieczniej? W Szwajcarii, w której w świetle narzucanego i egzekwowanego przez funkcjonariuszy państwowych prawa można popełniać samobójstwa - niekoniecznie...
Sammy Hagar "Jeździć 90 nie mogę"
Lewa noga na hamulcu, prawa zaś na gazie, hej!
Ruch za duży, więc nie zdołam powyprzedzać – nie, o nie!
Więc najlepszego mego nielegala próbuję
Radiowóz przyjeżdża i nastrój mi psuje – znów
Dalej, spiszcie mnie za kilosów dwieście*
Ogłoście, że mnie poszukujecie
Prawko mi zabierzcie, wszystkie te brednie
Jeździć 90 nie mogę...
Więc na dwudziestce czwórce podpisałem się – hej!
Sędzia rzekł: "Jeszcze raz, chłopcze
To do paki wsadzę cię".
W oczy mi spojrzał i rzekł: "Kapujesz?"
Ja na to: "O tak, jasne".
Dalej, mandat duży mi przywalcie*
Ogłoście, że mnie poszukujecie
Prawko mi zabierzcie, wszystkie te brednie
Jeździć 90 nie mogę...
Gdy jadę tak wolno, trudno się kieruje
Wrzucić trójki nie da się
Trasa dwugodzinna dzień mi zajmuje
Do LA 16 h jechałem, he
etc.
...
[1984]
_____
* W zależności od tego jak przetłumaczymy wyrażenie: „write me up for 125”
Tłum. Mikołaj O. & TŁM
Ray Davies / The Kinks „(Chciałbym latać jak) Supermen”
Zaraz kichnąłem, gdy
z rana dziś wstałem
Fajka wypaliłem,
herbatę wypiłem
Rzut oka w lustro; co
tam zobaczyłem?
Sześćdziesiąt kilo
słabizny z wystającym kolanem
Przysiady, pompki –
palców u stóp sięgnąłem
Nos wydmuchałem, bo
znowu kichnąłem
Na gołębią mą
klatkę w lustrze spojrzałem
Musiałem się ubrać,
bo w depresję już wpadałem
Jest z pewnością
sposób
Bym zmienił swą formę
Niezadowolony – oto,
czymem jest
A lepszym być chcę
Supermen, Supermen –
chciałbym latać jak Supermen
Supermen, Supermen –
chcę ja być jak Supermen
Chcę ja być jak
Supermen
Supermen, Supermen –
chciałbym latać jak Supermen
Zbudziłem się rano, co zobaczyłem?
Dużą czarną chmurę
nad głową zoczyłem
Prawie padłem trupem,
gdy radio włączyłem
Wiadomości tak
złe\Dzieje się tak źle, że z łóżka aż spadłem
[Tylko\Jeno] Supermeni
przetrwają
Za gaz rachunki, za
komorne rachunki, za telefon rachunki i do tego podatki
Jestem wrakiem – lecz
żyję wciąż
Patrzę w gazetę – i
co tam widzę?
Kradzieże, przemoc,
szaleństwo – obłęd
Hej, moja mała,
uciekajmy stąd
Gdzieś musi być coś
lepszego niż to
Potrzebuję cię, lecz
tego\twego stanu nie znoszę
Odlecielibyśmy w dal,
gdybym był Supermen
Zmienić świat
chciałbym naprawdę
Naprawić bałagan,
jaki panuje
Jestem za słaby, tak
chudy jestem
Latać bym chciał, a
pływać nie umiem
Supermen, Supermen –
jak Supermen latać chcę
Supermen, Supermen –
chciałbym latać jak Supermen
Supermen, Supermen –
chciałbym latać jak Supermen
Supermen, Supermen –
jak Supermen być ja chcę
Supermen, Supermen –
jak Supermen latać chcę
[1979]
Tłum. Paweł M. &
TŁM
Po prostu Oszołom
W grze komputerowej Deus Ex: Invisible War przestawione zostają dwie rzekomo konkurujące ze sobą organizacje o światowym zasięgu. W istocie dzierżący ster nad każdą z nich współpracują ze sobą, a rywalizacja podsycana jest po to, aby każda z owych osób miała większą kontrolę nad swoimi zwolennikami.
Czyż nie to samo obserwujemy obecnie? Niby mamy do dyspozycji różne supermarkety - pozornie konkurujące ze sobą - a faktycznie należą one do jednej korporacji, która chce sprawować rząd dusz i ciał; skłaniając nas ku nieustannej pogoni za "promocjami" i "ofertami" usiłuje wytworzyć wrażenie jakbyśmy faktycznie żyli w społeczeństwie wolnorynkowym - w którym panuje swoboda działalności gospodarczej i wolna konkurencja...
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































