Pokazywanie postów oznaczonych etykietą licentia translatica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą licentia translatica. Pokaż wszystkie posty

Marty Robbins „Wielka spluwa”



Dnia pewnego obcy wjechał do miasta Agua Fria
Milczał raczej, bo za dużo nie miał do powiedzenia
Po co przybył – nie pytano, bo nikt nie odważył się
Przybysz miał ze sobą gnata – wielką spluwę na biodrze
Wielką spluwę na biodrze

Do miasteczka wjechał rano – wcześnie było to jeszcze
A przyjechał od południa rozglądając wolno się
„To bandyta na wolności” – z każdych ust dobiegał szept
Jest tu, żeby coś załatwić wielką spluwą na biodrze
Wielką spluwą na biodrze

W mieście tym mieszkał bandyta – nosił imię Texas Red
Wielu chciało go pochwycić – wszystkich ich spotkała śmierć
Lat dwadzieścia cztery ledwie – ludzi moc zamordował
A na swoim pistolecie nacięć już dwadzieścia miał
Już dwadzieścia miał

Przybysz w końcu zaczął mówić – wszystkim jasno mówi to
Jest rangerem z Arizony, nie zabawi tu długo
Jest tu, by złapać bandytę – żyw lub martwy być może
Rzekł, że nie ma to znaczenia – Texas Reda dopaść chce
Texas Reda dopaść chce

Bardzo szybko się dowiedział o tym wszystkim Texas Red
Ale wcale się nie martwił; śmiałków już zabijał wnet
W sumie było ich dwudziestu, wszyscy pomylili się
A następnym będzie ranger z wielką spluwą na biodrze
Z wielką spluwą na biodrze

Ranek prędko tak przeminął – pora już, by zmierzyć się
Było prawie pół do dwunastej, gdy wyszli na ulicę
Ludzie z okien się gapili; wszyscy dech też wstrzymali
Ranger zaraz straci życie – o tym dobrze wiedzieli
Dobrze wiedzieli

Dzieli ich czterdzieści kroków, gdy pierwszy wystrzał pada
A o szybkości rangera do dziś krąży legenda
Red nie zdążył dobyć kolta, kiedy kula świsnęła
A leciała bardzo celnie z wielkiej spluwy rangera
Z wielkiej spluwy rangera

Mgnienie oka wszystko trwało, wokół trupa tłum stoi
A przed nimi ciało Reda rozpostarte na ziemi
Jeden tylko błąd popełnił: z rangerem się mierzyć chciał
A ten zabił go swą spluwą, co to ją na biodrze miał
Co to ją na biodrze miał

Spluwa, spluwa
Gdy z rangerem chciał się mierzyć, co spluwę na biodrze miał
Spluwę na biodrze miał

[1959]

Tłum. TŁM & Z.K.

Mark Knopfler „Szczęście mieć”


Lepiej pracuję mięśniami
Niźli buzią gadam
Latem zbieram owoce
I pracuję na targach

A gdy chłodny wiatr poczuję
Za dobrą pogodą podążam
Pakuję sprzęt na drogę, z jaskółkami wyruszam

Czasem szczęście mogę mieć
Trochę wygrywasz, czasem szczęście możesz mieć
Wygrywasz trochę

Budzę się zawsze rano
Pilnuję, ile wydałem
O jedzeniu muszę myśleć
I o komornym też

Zawsze szczerze mnie to śmieszy
Bez wyjątku tak to jest
Nad szczęściem i pieniędzmi myślę
Powiedz to ubogim

Lecz czasem szczęście można mieć
Wygrać trochę, czasem szczęście można mieć
Coś wygrać

Teraz wesół jak skowronek przez tę łąkę włóczę się
Myślę: „Pod tym starym drzewem się po prostu położę”
Cały czas przez świat wędrujem
Masz psa na trufle? Możesz więc iść na trufle

Lecz czasem szczęście można mieć
Wygrać trochę, czasem szczęście można mieć
Coś wygrać

[2009]

Tłum. Martyna P. & TŁM

Scouting For Girls „Bondem chciałbym być”


007 [najlepszy nasz agent] – licencję na zgon ma
Dziewczyny i emocje w pracy swej miesza

W kinie widziałem cię, od zawsze uwielbiałem
Od czasów swych chłopięcych jak Roger Moore być chciałem
Dziewczyna w każdym porcie, gadżety zaś w rękawie
Świat dla nas obu za mały – tak mi się zdaje

Więc Bondem chciałbym być choćby przez dzień
Dziewczyny całować, bandziorów załatwiać

Dzień dobry, panie Bond, tak jak się spodziewałem:
W pańskiej dłoni martini; brwi też oczekiwałem
Nie zrozum tego źle, choć – wiem – dziwaczne to
Ja zajmę twoje miejsce, nadaję się – ot co

Więc Bondem chciałbym być choćby przez dzień
Dziewczyny całować, bandziorów załatwiać
I Bondem chciałbym być choćby przez dzień
Dziewczyny całować, bandziorów załatwiać

Mam licencję, mam licencję, mam licencję na emocji dawanie
Mam licencję, mam licencję, mam licencję – także na zabijanie
Mam licencję, mam licencję, mam licencję na emocji dawanie
Mam licencję, mam licencję, mam licencję – także na zabijanie

Chciałem tobą być – kim innym niżem jest
Chciałem tobą być – kim innym niżem jest
I Bondem chciałbym być choćby przez dzień
Dziewczyny całować, bandziorów załatwiać
I Bondem chciałbym być choćby przez dzień
Dziewczyny całować, bandziorów załatwiać
I Bondem chciałbym być choćby przez dzień
Dziewczyny całować, bandziorów załatwiać
Roger i Sean i Timmy i George i Pierce, a może kiedyś ja*

[2007]

Tłum. Paweł M. & TŁM

_____
* a może i ja

P.O.D. (Payable on Death) „Młodość narodu”


Ostatni dzień reszty życia mego
Żałuję, że nie wiedziałem
Bo mamy na pożegnanie nie pocałowałem

Ni słowa, jak ją kocham i jak mi zależy
Ani tacie „dziękuję” za wszystkie
Rozmowy i mądrość, którą się dzielił

Nie wiedziałem, po prostu zrobiłem co zawsze
Dzień w dzień to samo
Nim do szkoły na desce ruszę

Kto przewidział, że ten dzień nie będzie jak inne
Zamiast testu w klatę
Kule dostałem dwie

Nazwij mnie ślepym, ale się nie spodziewałem
Wszyscy uciekali
A ja nic nie słyszałem

Prócz strzałów – tak nagle to stało się
Właściwie nie znam dzieciaka
Choć w ławce z nim siedzę

Może ten dzieciak miłości szukał
Lub też kim jest
Na chwilę zapomniał
Może po prostu na uścisk czekał
Cokolwiek to było
Ja to wiem, bo

Myśmy to my-y młodością narodu

Mała Suzy – ledwie dwanaście lat
Przed sobą – cały świat
Chcesz się wybić – droga otwarta

Razem z chłopcami; historii ich słucha
Może jest trochę dumna
Lecz szacunku wciąż szuka

Nie tam, gdzie trzeba, miłość znajduje ciągle
Te same sytuacje
Inne tylko twarze

Trochę zwolniła od kiedy tatuś jej odszedł
Słabo, że nie powiedział
Że zasługuje na więcej \ Zasługiwała na więcej*

Johnny zawsze błazna odstawiał
Wszystkie zasady łamał
Byś za ziomala go miał

Zawsze był outsiderem
Nieważne, jak by się starał
Często o samobójstwie myślał

Życie trudne, gdy przyjaciół się nie ma
Więc swe życie zakończył
Zapamiętają go teraz

Przekraczasz granicę i odwrotu już nie ma
Powiedział światu, co czuje
Zadźwięczała giwera

Myśmy to my-y młodością narodu

Kto winien istnień ginących tragicznie
Nieważne, co powiesz
Ból i tak pozostanie

Ból, który czuję w sobie, kłamstwa te męczą mnie
Czy nikt tego nie wie
Ślepy ślepego wiedzie

Taka chyba kolej rzeczy już
jest
Czy ktoś dostrzeże tu sens
Ktoś odpowiedź znać musi

Życie to musi być coś więcej niż to
Jakiś większy sens musi mieć wszystko
W istnienie czego wierzyłem

Myśmy to my-y młodością narodu

_____
* W zależności od tego, kto mówi: ojciec czy narrator.

[2001]

Tłum. BS & TŁM

Willy DeVille „(Bo) Broń zakazana jest”


Mój tatuś rzekł mi kiedyś: „Za mężczyznę nie miej się
Tylko dlatego, że broń masz, a kulę w broni swojej”

Zakazana teraz broń, tylko bandzior miewa ją
Na ulicy zaś bezpiecznie już nie czujesz się
Jedynie złodzieje, na patrolu gliniarze
Bezpiecznie czują się - czy to nie dziwne?
Bo broń zakazana jest

Pokaż mi jak tańczysz, o-oo
Pokaż mi jak tańczysz
Pokaż mi jak tańczysz
Tańcz, ty mój partnerze, czy to nie jest dziwne upaść tak na ziemię?
Bo broń zakazana jest

W tej krainie mlekiem, miodem - z trudem zdobyliśmy ją
Masz poczucie, że masz wybór
Żyjąc uczciwie, długo – długo...

Chodzi o siłę perswazji – mogą złamać ci nogę
W ciemne więc uliczki nie wchodź
Tracisz, wszystko, co twoje

Jedynie złodzieje, na patrolu gliniarze
Bezpiecznie czują się, czy to nie dziwne?
Bo broń zakazana jest

Pokaż mi jak tańczysz, o-oo
Pokaż mi jak tańczysz
Pokaż mi jak tańczysz
Mój do tańca partnerze, czy to nie jest dziwne upaść tak na ziemię?
Bo broń zakazana jest

W tym kraju naszym cudnym – tak, wreszcie dorośliśmy
Potem, mięśniami, podsłuchem kraj ten zbudowaliśmy

Jedynie złodzieje, na patrolu gliniarze
Bezpiecznie czują się, czy to nie dziwne?
Bo broń zakazana jest

Pokaż mi jak tańczysz, o-oo
Pokaż mi jak tańczysz
Pokaż mi jak tańczysz
Tańcz, ty mój partnerze, czy to nie jest dziwne upaść tak na ziemię?
Bo broń zakazana jest

[1987]

Tłum. Jan Olchawski & TŁM

Sammy Hagar "Jeździć 90 nie mogę"


Lewa noga na hamulcu, prawa zaś na gazie, hej!
Ruch za duży, więc nie zdołam powyprzedzać – nie, o nie!
Więc najlepszego mego nielegala próbuję
Radiowóz przyjeżdża i nastrój mi psuje – znów

Dalej, spiszcie mnie za kilosów dwieście*
Ogłoście, że mnie poszukujecie
Prawko mi zabierzcie, wszystkie te brednie
Jeździć 90 nie mogę...

Więc na dwudziestce czwórce podpisałem się – hej!
Sędzia rzekł: "Jeszcze raz, chłopcze
To do paki wsadzę cię".
W oczy mi spojrzał i rzekł: "Kapujesz?"
Ja na to: "O tak, jasne".

Dalej, mandat duży mi przywalcie*
Ogłoście, że mnie poszukujecie
Prawko mi zabierzcie, wszystkie te brednie
Jeździć 90 nie mogę...

Gdy jadę tak wolno, trudno się kieruje
Wrzucić trójki nie da się
Trasa dwugodzinna dzień mi zajmuje
Do LA 16 h jechałem, he

etc.
...

[1984]

_____
* W zależności od tego jak przetłumaczymy wyrażenie: „write me up for 125”

Tłum. Mikołaj O. & TŁM

Ray Davies / The Kinks „(Chciałbym latać jak) Supermen”


Zaraz kichnąłem, gdy z rana dziś wstałem
Fajka wypaliłem, herbatę wypiłem
Rzut oka w lustro; co tam zobaczyłem?
Sześćdziesiąt kilo słabizny z wystającym kolanem
Przysiady, pompki – palców u stóp sięgnąłem
Nos wydmuchałem, bo znowu kichnąłem
Na gołębią mą klatkę w lustrze spojrzałem
Musiałem się ubrać, bo w depresję już wpadałem
Jest z pewnością sposób
Bym zmienił swą formę
Niezadowolony – oto, czymem jest
A lepszym być chcę

Supermen, Supermen – chciałbym latać jak Supermen
Supermen, Supermen – chcę ja być jak Supermen
Chcę ja być jak Supermen
Supermen, Supermen – chciałbym latać jak Supermen

Zbudziłem się rano, co zobaczyłem?
Dużą czarną chmurę nad głową zoczyłem
Prawie padłem trupem, gdy radio włączyłem
Wiadomości tak złe\Dzieje się tak źle, że z łóżka aż spadłem
Gazownicy strajkują i nafciarze strajkują i tirowcy strajkują i piekarze strajkują
[Tylko\Jeno] Supermeni przetrwają
Za gaz rachunki, za komorne rachunki, za telefon rachunki i do tego podatki
Jestem wrakiem – lecz żyję wciąż

Patrzę w gazetę – i co tam widzę?
Kradzieże, przemoc, szaleństwo – obłęd

Hej, moja mała, uciekajmy stąd
Gdzieś musi być coś lepszego niż to
Potrzebuję cię, lecz tego\twego stanu nie znoszę
Odlecielibyśmy w dal, gdybym był Supermen
Zmienić świat chciałbym naprawdę
Naprawić bałagan, jaki panuje
Jestem za słaby, tak chudy jestem
Latać bym chciał, a pływać nie umiem

Supermen, Supermen – jak Supermen latać chcę
Supermen, Supermen – chciałbym latać jak Supermen
Supermen, Supermen – chciałbym latać jak Supermen
Supermen, Supermen – jak Supermen być ja chcę
Supermen, Supermen – jak Supermen latać chcę

[1979]

Tłum. Paweł M. & TŁM

Dave Matthews Band „Mógłbyś umrzeć próbując”

By zmienić świat
Zrób pierwszy krok
Choć mały jest
To najtrudniejszy też

Gdy znajdziesz swoją drogę
Wejdziesz pewnym krokiem
Rzekłeś: Nie próbowałem
Bo umrzeć byś mógł
Bo mógłbyś umrzeć próbując
Bo byś...

Jeśli zamkniesz oczy
Bo dom w płomieniach stoi
Myślisz: Kroku nie zrobię
Aż nie zgaśnie ogień
To, czego nie zrobiłeś
Och, bo umrzeć byś mógł
Bo mógłbyś umrzeć próbując
Na nic byś się nie zdał
Bo umrzeć byś mógł
Bo mógłbyś umrzeć próbując

Gdy dawać zaczynasz, życie nowe masz
Gdy dawać zaczynasz, życie nowe masz
Zaczynasz – i świat zdobywasz
Jeśli dajesz, dawać zaczynasz
Świat zdobywasz, świat zdobywasz
Gdy dawać zaczynasz, życie nowe masz

Mógłbyś umrzeć próbując
Och, mógłbyś umrzeć próbując
Tak, mógłbyś umrzeć próbując

To, czego nie zrobiłeś
Bo mógłbyś umrzeć próbując
Równie dobrze mógłbyś być martwy
Nigdy nie zrobiłeś

[2005]

Tłum. Julia O. & TŁM

Mieczysław Fogg "The Very Last Sunday" ("To ostatnia niedziela" po angielsku)

It’s no time to look for excuses
This is really the end
Today came another richer and better
And with you has stolen my joy
I have one request maybe the last one
The first in many years
Give me this Sunday
Our last Sunday
And then let the world fall apart

That’s the very last Sunday
Today we’ll separate
Today we’ll go our own ways
For all the times
That’s the very last Sunday
So spare me this Sunday
Look at me with tenderness
For the last time

You’ll yet have enough of these Sundays
And what will be with me – who can say

That’s the very last Sunday
My dreams I’d imagined
Happinesss which I craved so
It’s finished now

Ask me what I’ll do and where I’m going
Where should I go, I know
Today there’s one answer for me
I know of no other
This answer’s... well, never mind
One thing’s important you must be happy
Don’t worry ‘bout me again
But ‘fore all this is finished
Before fate separates us
This one Sunday – give me

That’s the very last Sunday
Today we’ll separate
Today we’ll go our own ways
For all the times
That’s the very last Sunday
So spare me this Sunday
Look at me with tenderness
For the last time

You’ll yet have enough of these Sundays
And what will be with me – who can say

That’s the very last Sunday
My dreams I’d imagined
Happinesss which I craved so
It’s finished now

[1935]

Tłum. Mikołaj Zieliński & TŁM


Five For Fighting „Michael Jordan”



Koszulę, kapelusz, książki me
Do zoo wycieczkę
Mą kanapę, pilota – o tak! – i dużą kolę
Upadłbym na kolana, mój Boże
Gdybym mógł

Wszystko oddałbym
Wszystko oddałbym
Wszystko oddałbym
Wszystko oddałbym
Oddałbym, by tobą być

Pracę, auto, gotówkę
Mój na wzgórzu dom
Fortepian – spaliłbym na popiół (ta je)
Na kolana bym upadł, mój Boże
Gdybym mógł

Wszystko oddałbym
Wszystko oddałbym
Wszystko oddałbym
Wszystko oddałbym
Oddałbym, by tobą być

Mój głos, płyty\mowę\zasługi* i żonę moją
Pierworodne dziecko albo i dwoje
Dałbym nóż, mój Mike'u, gdybym tylko...
Powstrzymaj mnie
Mój Boże (mój Jordanie)

Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym wszystko
Dałbym, by tobą być\żeby być tobą**

[2000]

_____
* Zależnie od tego, czy w tekście oryginalnym występuje słowo worm, word czy worth.
** Zależnie od tego, czy bardziej zależy nam na rymie czy na rytmie.

Tłum. Martyna P. & TŁM

Roxette „To musiała być miłość”


Złóż swój szept na mej poduszce
Na ziemi zaś zostaw chłód
Budzę się sama, ciszę czuję
W sypialni – wszędzie wokół
Dotknij mnie, oczy zamykam i odpływam w marzeń świat


To musiała być miłość, lecz skończyła się
To musiało być dobre, ale zgubione jest
To musiała być miłość, lecz skończyła się
Od chwili dotyku – aż czas nasz skończył zasię


Wmawiam sobie, żeśmy razem
Że twe serce mnie chroni
Lecz wewnątrz, zewnątrz jużem wodą
Jako łza na twej dłoni
To ciężki zimowy dzień, uciekam w sny


To musiała być miłość, lecz skończona już jest
Wszystko, czego pragnęłam – teraz bez niej żyję
To musiała być miłość, lecz skończona już jest
Jest tam, gdzie wiatr dmucha, gdzie woda płynie
Jest tam, gdzie wiatr dmucha

[1992]

Tłum. XXX & TŁM


MARK KNOPFLER „Korsarzować”


Oto mój okręt
Patrz, jaki zadbany
Każdemu jego szczęście
Każdemu też łupy
Żyję, by oceanić
Opływać cały świat
Troszeczkę poplądrować
I słyszeć odgłos dział
By sypiać z pięknościami
Oraz Maderę pić
Słuchać jak o brzeg nie mój
Fale będą bić

Korsarzować popłyniem
Jo ho ho – jam korsarzem
Korsarzować – o to, to
Jo ho ho, jo ho ho

Ludzi na twym okręcie
Jak śmieci traktujesz
Ja moich nie chłoszczę
A znam takich – to wiesz
Płyń ze mną do Barbarii
Rejsy tam zrobimy
Nie do końca wcale
W służbie Korony
By sypiać z pięknościami
Oraz Maderę pić
Słuchać jak o brzeg nie mój
Fale będą bić

Korsarzować popłyniem
Jo ho ho – jam korsarzem
Korsarzować – o to, to
Jo ho ho, jo ho ho

Spójrz, mój okręt mały
Lecz żądlić potrafi
Może zdobywać łupy
Bo ma królewski list
Ulice i tawerny
Pięknych obcych miast kocham
Damom o ciemnych oczach
Kapelusza uchylam
Gdy wypad wraz robimy
To tu, to tu, to tam
By sypiać z pięknościami
Oraz Maderę pić
Słuchać jak o brzeg nie mój
Fale będą bić

Korsarzować popłyniem
Jo ho ho – jam korsarzem
Korsarzować – o to, to
Jo ho ho, jo ho ho

Korsarzy Brytanii trzeba
Na każdą jej wojnę
Śmierć jej wrogom – chociaż
Łup bardziej liczy się
Płyń ze mną do Barbarii
Rejsy tam zrobimy
Nie do końca wca-
Le w służbie Korony
By sypiać z pięknościami
Oraz Maderę pić
Słuchać jak o brzeg nie mój
Fale będą bić

Korsarzować popłyniem
Jo ho ho – jam korsarzem
Korsarzować – o to, to
Jo ho ho, jo ho ho

[2012]

Tłum. M&M & TŁM

Paul Simon (SIMON & GARFUNKEL) "Jestem skałą"

Zimowy dzień
W głębokim i ciemnym grudniu
Ja całkiem sam
Na ulice w dół
Przez okno wyglądam
Świeżo spadły, cichy całun śniegu tam
Jestem skałą
Jestem wyyyspą

Wzniosłem mury
Fortecę wielką, mocną
Nikt nie wejdzie tu
Nie trzeba mi przyjaźni
Przyjaźń znaczy ból
Miłości nienawidzę i śmiechu
Jestem skałą
Jestem wyyyspą

Nie mów o miłości
Słyszałem już słowa te
Śpią teraz w mej pamięci
I nie zakłócę snu
Uczuć, które dziś całkiem martwe
Gdybym nie kochał, to nie płakałbym też
Jestem skałą
Jestem wyyyspą

Mam me książki
I poezję – chronią mnie
Skrytym jest w mej zbroi
W pokoju chowam się
Bezpieczny w moim gniazdku
Nikogo nie dotykam i nikt nie dotyka mnie
Jestem skałą
Jestem wyyyspą
A skała bólu nie czuje
A wyspa nigdy nie płacze

[1965]

Tłum. TheOneAndOnly Z.K. & TŁM

Paul Simon (Simon & Garfunkel) "Ryszard Cory"


Mówią, że Ryszard Cory pół naszego miasta ma
Polityczne koneksje – majętność rozprzestrzenia*
Bankierowy jedynak, w sferach urodzony
Miał wszystko, czego można pragnąć: siłę, urok, styl.

Lecz ja pracuję w jego fabryce
I przeklinam moje życie
I przeklinam mą nędzę
I tak bardzo chciałbym być
Och, tak** bardzo chciałbym być
Och, tak bardzo chciałbym być
Ryszardem Corym

W gazetach jego zdjęcia prawie wszędzie, gdzie idzie
Ryszard Cory na operze albo też na pokazie
A te plotki o imprezach, na jego jachcie orgiach
Och, z pewnością jest szczęśliwy, mając wszystko to, co ma

Lecz ja pracuję w jego fabryce
I przeklinam moje życie
I przeklinam mą nędzę
I tak bardzo chciałbym być
Och, tak** bardzo chciałbym być
Och, tak bardzo chciałbym być
Ryszardem Corym

Hojne datki rozdawał, miał do ludzi podejście
Wdzięczni dziękowali mu bardzo za owo wsparcie
Więc zdumiałem się niezmiernie na wieczorne nagłówki:
Zeszłej nocy Ryszard Cory w głowę sobie strzelił”
Lecz ja pracuję w jego fabryce
I przeklinam moje życie
I przeklinam mą nędzę
I tak bardzo chciałbym być
Och, tak** bardzo chciałbym być
Och, tak bardzo chciałbym być
Ryszardem Corym

_____

* Albo: swą szerzy tam
** Lub: jak

[1966]

Tłum. Matjas & TŁM


Orchestral Manoeuvres in the Dark (OMD) „Enola Gay”

Enola Gay, powinnaś nie wyruszać z bazy swej*
Ooo, słów mi brak, opisać by jak okłamałaś nas
Gierki twoje pewnego dnia samymi łzami skończą się
Ooo, Enola Gay, w ten sposób nie powinno kończyć się

Ósma kwadrans, taki od zawsze miał być czas
Wiadomość radiową dostaliśmy: „Warunki normalne; do domu wracamy
Enola Gay, dziś mama dumna z chłopczyka, że hej

Enola Gay, w ten sposób nie powinno kończyć się
Ooo, Enola Gay, to powinno odebrać nam nasz sen
Ósma kwadrans, taki od zawsze miał być czas
Wiadomość radiową dostaliśmy: „Warunki normalne; do domu wracamy
Enola Gay, dziś mama dumna z chłopczyka, że hej
Ooo, całus twój, z ust nigdy, nigdy nie zniknie

_____
* Lub: powinnaś była zostać w bazie swej

[1980]


Tłum. Jędrzej Zieliński & TŁM

Mark Knopfler „Z Bonapartem skończyłem już”


Piekielną płacimy cenę
Kozacy nas na strzępy drą
Odkąd spaliliśmy Moskwę
Kawałek po kawałku rwą
Nasi polegli żołnierze
Na sto mil się rozciągają
Śmierć, która ich już dosięgła
Z radością przywitałbym ją
Zmarznięta żebraków banda
W łachach nasza grande armée
Zgłodniała tak, że nawzajem
Ochłapy kradniemy sobie
Jak szczury się zachowujem
Dochodzi aż do walki wręcz

Panie, strzeż duszę mą od zła,
Żołnierskie serce me uzdrów
Ufam, że zachowasz mnie
Z Bonapartem skończyłem już

Jakimiż snami dał nam żyć
Niebo hiszpa..., egip... piaski
Świat był nasz, na rozkaz Ka-
Prala maszerowaliśmy
Po Austerlitz już bez oka
Cięcie szabli – ból wciąż czuję
Perła całej Akwitanii
Miłość ma wciąż czeka na mnie

Panie, strzeż duszę mą od zła,
Żołnierskie serce me uzdrów
Ufam, że zachowasz mnie
Z Bonapartem skończyłem już

Modlę się za tą, co za mnie
Zanosi do Boga modły
O bezpieczny powrót do mej
Belle France – przepięknej Francyi
Te wojny zakończyć wszystkie
Inne miały też i wojny
O to my modliliśmy się
Nie masz w wojnie romantyki
I błagam, by nasze dziecko
Nie oglądało nigdy już
Jak Kapral na brzeg im obcy
Porywa setki serc i dusz*

Panie, strzeż duszę mą od zła,
Żołnierskie serce me uzdrów
Ufam, że zachowasz mnie
Z Bonapartem skończyłem już

_____
* Lub: Porywa setki ludzkich dusz
Albo: Porywa setki ciał i dusz

[1996]


Tłum. Jędrzej Zieliński & TŁM